Dlaczego warto przyjechać do Krościenka nad Dunajcem

Krościenko nad Dunajcem to miejsce często odwiedzane podczas wycieczek w Pieniny. Z racji bardzo bliskiego położenia w stosunku do większości szlaków turystycznych stanowi swoistą bazę wypadową. To właśnie tutaj zatrzymuje się większość turystów, wybierających się na górskie szlaki. Umożliwiają to niedrogie i łatwo dostępne dla każdego noclegi, Krościenko bowiem ma bardzo dobrze rozwiniętą bazę noclegową. Poza różnorodnymi możliwościami noclegowymi (polecamy szukać na meteor-turystyka.pl) Krościenko samo w sobie jest pięknym miasteczkiem, które codziennie odwiedzane jest przez wielu turystów z całej Polski.

Główną atrakcją tej malowniczej miejscowości jest możliwość spływu Dunajcem na tratwie. Oczywiście nie jest to rozrywka dla każdego, a jedynie dla osób lubiących przygody i mocne wrażenia. Dunajec jest rzeką niezwykle wartką i niespokojną, ma wiele zakoli, kamiennych uskoków i jest bardzo wymagająca rzeką, toteż spływ po niej jest niezapomnianym przeżyciem. Inną ciekawą atrakcją jest Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego, będące prawdziwym źródłem wiedzy na temat regionu i tutejszej przyrody. Krościenko jest położone jakby w samym środku drogi do większości najciekawszych miejsc regionu. Bardzo niedaleko znajduje się szlak turystyczny wiodący na najwyższy szczyt Pienin – Trzy Korony. Dosyć blisko jest również do Jeziora Czorsztyńskiego, znanego za sprawą słynnych zamków górujących nad okolicą. Będąc w Krościenku nad Dunajcem warto przespacerować się po rynku i obejrzeć stare, zabytkowe zabudowania z IX wieku. Cennym zabytkiem jest też Kościół Wszystkich Świętych. Ciekawostką tego regionu są liczne wotywne kapliczki, poustawianych na obrzeżach miasteczka. Warto je zobaczyć, choć policzyć ich z pewnością nam się nie uda. W Krościenku nad Dunajcem działa nieprzerwanie od wielu lat zespół Pieniny. Jak nietrudno się domyślić, jego członkami są rdzenni górale z okolic Krościenka. Muzyka, którą grają, jest silnie zakorzeniona w tradycyjnym folklorze regionu. Tradycyjne są też kolorowe stroje ludowe, w które ubrani są wszyscy członkowie zespołu. Warto posłuchać muzyki w ich wykonaniu, ponieważ jest ona absolutnie wyjątkowa i robi ogromne wrażenie. Krościenko nad Dunajcem, mimo że niewielkie, jest doskonale znane turystom z całej Polski i nie tylko. Warto tutaj przyjechać, wypocząć, odetchnąć świeżym, górskim powietrzem i poczuć zastrzyk adrenaliny. Taki urlop zostaje w pamięci na długie lata.

Park zamkowy w Krokowej w stylu włoskim – Karwia

Poszukiwacze nadmorskich przyjemności odnajdą się w Karwi ze względu na czyste, estetyczne oraz zadbane plaże, które samym widokiem zapraszają do odpoczynku. Mimo niewielkich rozmiarów, Karwia i oferty noclegowe są rozmaite i potrafią ugościć ogromną liczbę turystów, wczasowiczów czy po prostu ludzi szukających wytchnienia i odpoczynku nad morzem. Poprzez obszar Karwi przebiega bardzo atrakcyjny, długi nadmorski pas, przylegający do Morza Bałtyckiego.

Plaże w Karwi swoją gościnnością zadowolą wszystkich poszukiwaczy nadmorskich przygód, ponieważ na swojej 3 kilometrowej długości, mogą pomieścić niezliczone ilości przyjezdnych, przy jednoczesnym zachowaniu komfortu i swobody wypoczynku. Główne skupisko atrakcji turystycznych leży nieopodal plaży, która w tej okolicy ma najszerszą powierzchnię. Dzięki temu, miejsce jest zachwalane nie tylko przez turystów z Polski, ale również mieszkańców Niemiec, Holandii czy Francji, którym odpowiada nadmorski klimat naszego wybrzeża. Godną uwagi rozrywką turystyczną, oprócz samego morza i plaż, które są głównymi walorami Karwi – są bajecznie zielone lasy sosnowe. Oddzielają one centrum miejscowości od samej plaży i miejsc rekreacyjnych. Nie należy zapominać także o zdrowotnym wpływie morskiego powietrza, pełnego jodu. Gdy mamy już dla całej rodziny zapewniony nocleg w Karwi, możemy w wolnej chwili udać się na zwiedzanie nieco dalej położonych zabytków. Miejsca te swoją unikalnością zachwycą wszystkich wczasowiczów.

Najbardziej znaną atrakcją turystyczną, oddaloną o 8 km od Karwi jest Zamek w Krokowej, który znajduje się niedaleko plaż leżących między Dębkami a Karwią. Zamek urzeka zwiedzających swoją specyfiką architektoniczną, a widoki zapierają dech w piersiach. Wokół zamku rozciąga się przepiękny, rozległy park, po którym można przechadzać się pomiędzy ukwieconymi alejkami i małymi dróżkami, co sprawia, że nie tylko dzieci będą tym miejscem zachwycone. Park jest cudowną przestrzenią dla długiego, romantycznego spaceru z ukochaną osobą. Jednym z najbardziej zachęcających walorów parku jest bujnie rozkwitający Ogród Włoski. Ten styl urządzania ogrodów, pojawił się u schyłku XV wieku we Florencji i w Rzymie. Inspiracją do jego powstania były klasyczne wzorce porządku i piękna. Podczas projektowania ogrodów w stylu włoskim zwracano szczególną uwagę na zachowanie symetrii. Odwiedzając Zamek w Krokowej nie można pominąć, leżącego niespełna 23 km od Karwi, uroczego Jeziora Żarnowieckiego. Jest to jezioro rynnowe, leżące w powiecie wejherowskim, którego powierzchnia wynosi 1431 ha. Największy rozgłos przyniósł okolicy fakt, że niedaleko chciano wybudować pierwszą w kraju elektrownię jądrową, jednak budowa została przerwana w 1990 r. Jezioro jest doskonałym miejscem dla wędkarzy.

Atrakcje Darłowa – co zobaczyć?

Wyjazd na urlop wiąże się z wyborem w jaki sposób chcemy go spędzić, czy stawiamy na wypoczynek i nie obchodzi nas nic prócz wygodnego miejsca noclegowego i basenu przy hotelu na zmianę z plażą. Czy jednak chcemy coś zobaczyć, poznać miasto, jego historię i najciekawsze miejsca. Wyjeżdżając do Darłowa powinniśmy się po części spodziewać, co możemy zobaczyć. Jak na każde miasto nadmorskie przystało mamy tutaj "komplet" atrakcji, czyli stare miasto, plaże i ratusz. To jest coś, co spotkamy prawie wszędzie.
Jednak, czy Darłowo zaoferuje nam coś "extra"? Czy może jednak po obejrzeniu podstawowych rzeczy musimy wracać do bazy noclegowej i szukać rozrywek sami? Zdecydowanie to pierwsze.

Od czego zacząć? Może chronologicznie? Jeżeli chcemy oglądać miejsca ważne pod względem historycznym, to podróż, a raczej spacer powinniśmy rozpocząć od Zamku Książąt Pomorskich. Został on wzniesiony w XIV wieku.  Podobnie jak większość darłowskich obiektów architektonicznych, zamek był modernizowany i z właściciela na właściciela stale rozbudowywany. Na początku styl zamku był toporny i typowy dla gotyki, i wczesnego średniowiecza. Małe okna, praktycznie zero zdobień i kwadratowy plan z urozmaiceniem w postaci wieży wartowniczej, której wysokość to ponad 20 metrów. Późniejsze rozbudowy i urozmaicenia stworzyły z zamku mieszankę stylów, która jest dość ciekawa i inspirująca. Obecnie budynek zamku jest zaadaptowany pod muzeum.

Następnym obiektem wartym obejrzenia jest Kamienna Brama – jedna z wielu bram wjazdowych do Darłowa, które niegdyś w całości było otoczone murem obronnym. W mieście jest kilka pięknych kościołów w większości stworzonych w stylu barokowym. Kościół Mariacki kilkukrotnie w swojej historii był trawiony przez pożary. Teraz w jego podziemiach znajdują się grobowce polskich władców. Kiedy jesteśmy w pobliżu warto obejrzeć pomnik rybaka – symbol miasta. Jest on wykonany w formie fontanny, w której znajdują się informacje o mieście i jego nietypowej, niełatwej historii. Bardzo ciekawą atrakcją są tramwaje wodne, które dają możliwość przepłynięcia się do pobliskiej miejscowości – Darłówka.

Darłowo nie jest typowym kurortem, jest to co prawda ośrodek turystyczny z typowymi dla takiego miejsca usługami i infrastrukturą. Jednak bardziej stawia on na swój wymiar historyczny. To przyciąga wczasowiczów szukających nieco bardziej refleksyjnego i spokojnego wypoczynku.

Kolejka i Pasieka Strusi w Jantarze

Jedną z ciekawych atrakcji turystycznych Jantaru jest kolejka wąskotorowa. Można nią dotrzeć do Malborka, Grudziądza i Szturmu. W 2015 roku przeprowadzono renowacje linii kolejowej, na trasie dawnego bursztynowego szlaku. Podróż z Nowego Dworu Gdańskiego do Malborka trwa prawie 3 godziny. Odnowa trasy była możliwa dzięki dużemu udziałowi Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznej. Na raz za pomocą kolei może podróżować 130 osób. Jest to pewna alternatywa dla coraz bardziej zakorkowanych ulic miasta. Dwa różne rodzaje torów na trasie wymagają przesiadki. Podczas jazdy można podziwiać piękne krajobrazy wokół linii kolejowej. Wzdłuż torów położonych jest wiele malowniczych miejscowości. Interesującym rozwiązaniem wydaje się bilet, który łączy w sobie przejazd kolejką i zwiedzanie zamku w Malborku.

Jedną z atrakcji położonych nieopodal linii kolejowej jest Pasieka u Strusi. Jest nietypowym połączeniem hodowli pszczół i strusi. Gospodarstwo nastawione jest na edukację. Ma ono na celu przybliżenie życia obu tych gatunków, poprzez różnego rodzaju wystawy. Ciekawostką jest szklany ul, dzięki któremu zwiedzający mogą zobaczyć jak naprawdę wygląda życie pszczół. Możliwy jest zakup produkowanego tutaj miodu i innych własnych produktów. Organizowane są specjalne turnusy dla szkół.

Dla wszystkich wybierających się w te okolice warto polecić sprawdzone noclegi [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,jantar,0.html]. Bezpośrednio obok pasieki znajduje się bogata baza noclegowa, bo aż trzy ośrodki położone są obok siebie. Pierwszy z nich – Willa Atrium, to obiekt stosunkowo nowoczesny i nowy, bo oddany do użytku w 2007 roku. Wszystkie pokoje posiadają balkony i łazienki, do wyboru jest opcja dwu- lub czteroosobowa. Dom Wypoczynkowy California to obiekt znacznie większy, posiada łącznie 60 miejsc w pokojach dwu-, trzy- i czteroosobowych. W swojej ofercie ma również dwupokojowe studia, internet wifi, plac zabaw dla dzieci. Od krytego basenu dzieli go jedynie 700 metrów, każdy pokój posiada łazienkę, telewizor i czajnik. Ostatni z nich – Ośrodek Wypoczynkowy VIVA, posiada w swojej ofercie budynek hotelowy i domki letniskowe z pełnym węzłem sanitarnym. Na jego terenie znajduje się boisko do beach soccera, ścianka wspinaczkowa, tor gokartowy, wielofunkcyjne boisko typu "Orlik", boisko do piłki ręcznej, cztery odkryte baseny, pole do minigolfa, boisko do koszykówki z koszami najazdowymi, boisko do siatkówki plażowej, plac zabaw dla dzieci na świeżym powietrzu.

Skarb ze wsi Grzybowo?

Wieś Grzybowo to nadmorskie letnisko, które zostało założone w 1837 roku, chociaż niemieckie źródła wskazują na osadnictwo, które przypadło już na XIV wiek. Jako miejscowość turystyczna funkcjonuje od 1906 roku, kiedy to Ferdynand Grisser rozpoczął starania o  utworzenie kąpieliska morskiego. Po II wojnie światowej większość stałych mieszkańców letniska przeszła na prowadzenie działalności wczasowej.

Grzybowo ma imponującą ofertę pobytu chociaż samo w sobie jest uznawane jako miejsce kameralne, służące wartościowemu wypoczynkowi. Noclegi Grzybowo są kuszące dla amatorów ciszy i pokoju, a także plaży zbliżonej swym wyglądem do rajskich, położonych w najpiękniejszych zakątkach świata. W letnisku nie trzeba martwić się o wyżywienie – są tutaj liczne punkty gastronomiczne, które dbają o zaspokojenie apetytów przyjezdnych – największą furorę robią oczywiście dania z bałtyckich ryb. 

Z miejscowością jest powiązana niebywała historia, dotycząca swoistego, aczkolwiek bardzo cennego znaleziska, które miało miejsce w XIX wieku podczas wydobywania torfu. Robotnicy natrafili na złote monety, które w większości rozkradli – udało się je odzyskać. Ze zdumieniem stwierdzono, że najstarsza ze złotych monet pochodzi z czasów perskiego króla Chronos’a II (lata 591–628), pozostałe były datowane na wiek XVIII. Skarb przepadł jednak podczas II wojny światowej i do dzisiejszego dnia nikt nie wpadł na jego trop.

Jest wielce prawdopodobne, że w czasach Imperium Romanum przez letnisko przedzierali się kupcy z dalekiej Italii, którzy byli ogarnięci gorączką Złota Północy. Z pewnością nie był to szlak główny, ale jego mniejszy odłam – można przypuszczać, że kupcy ruszyli w ten rejon w poszukiwania bursztynu "w ciemno". Szaleństwo na punkcie jantaru w rzeczy samej mogło powodować, że starożytni Rzymianie byli skłonni jeszcze więcej ryzykować i wypuszczać się poza główny szlak. Nie można potwierdzić, że miejscowość odgrywała taką rolę w dostawach bursztynu jak współczesny Jantar. Można myśleć, że jej urocze plaże wywarły ogromne wrażenie na starożytnych przybyszach i wpatrywali się oni jak zahipnotyzowani w wody Bałtyku, czekając aż morze wyrzuci z siebie złoto, po które przybyli z daleka. Podczas pobytu warto poszukać takiego skarbu, być może przy odrobinie szczęścia do domu powrócicie ze znalezionym na plaży bursztynem. 

Łódź to nie tylko blokowiska!

Łódź jest miastem, które także gromadzi w swych granicach liczne blokowiska – jest to standard mocno polski, pochodzący z czasów, kiedy to budownictwo z wielkiej płyty traktowano jako oferujące możliwość awansu społecznego. Do dzisiejszego dnia najstarsze pokolenia nie chcą patrzeć na łódzką substancję zabytkową i cieszą się, że już dawno temu wyprowadziły się z kamienic do bloków. Noce tu nie są nudne. Przenocować w mieście można w hotelach z najsłynniejszych sieci, pensjonatach, kwaterach prywatnych, hostelach. Noce w Łodzi kuszą, by ich jednak nie przesypiać, gdyż miasto to kocha bawić się nocą.

Na łódzkim rynku nieruchomości od kilku lat króluje trend ucieczki z bloków do kamienic. Taką decyzję podejmują ludzie, którzy bardzo odczuwają klimat XIX – wiecznej Łodzi i są świadomi tego, że w blokach nie da się jej smakować. Boom na kamienice w strefie śródmiejskiej zwiększył swą siłę po tym, jak władze miasta ogłosiły planowaną rewitalizację obszarową. Oczywiste jest, że proces ten będzie trwał latami, ale już teraz wiele osób masowo chce się do kamienic przeprowadzać. Odwrotnie jest z osobami, które od lat mieszkały w zaniedbanych kamienicach – ich marzeniem są bloki i raczej w 99% jest pewne, że po rewitalizacji nie wrócą oni pod swoje adresy. Co daje mieszkanie w strefie wielkomiejskiej? Strefa ta pobudza ludzi do działalności społecznej i łączy środowiska organizacji pozarządowych, które tutaj mają ogromne pole do popisu pod względem realizacji swoich misji czy celów statutowych. Widać, jak wiele jest tutaj do zrobienia, a każde działanie przynoszące efekt daje społecznikom ogromną satysfakcję. Tego zjawiska trudno ze świecą szukać na blokowych osiedlach, które bardziej funkcjonują jako sypialnia miasta niż pole do współpracy międzyludzkiej w obszarze społecznym.

Łódź ma swój Budżet Obywatelski. Obecnie trwa IV edycja, która wzbudza wiele emocji. Łodzianie pobili w tym roku rekord dotyczący ilości złożonych wniosków, a dyrektor do spraw Budżetu Obywatelskiego przegrał zakład i musiał wykąpać się na oczach ludzi i lokalnych mediów w fontannie, zwanej powszechnie waginą. Tegoroczna edycja pokazała fantazję mieszkańców – ciekawostką jest "Łódź Trek" – podniebna platforma relaksacyjna, stylizowana na wzór statku kosmicznego z kultowej sagi Star Trek oraz pomnik rodziny jednorożców, który miałby stanąć w okolicy Stajni Jednorożców – czyli tramwajowego punktu przesiadkowego w centrum miasta.

Blog turystyczno – fotograficzny