Kolejka i Pasieka Strusi w Jantarze

Jedną z ciekawych atrakcji turystycznych Jantaru jest kolejka wąskotorowa. Można nią dotrzeć do Malborka, Grudziądza i Szturmu. W 2015 roku przeprowadzono renowacje linii kolejowej, na trasie dawnego bursztynowego szlaku. Podróż z Nowego Dworu Gdańskiego do Malborka trwa prawie 3 godziny. Odnowa trasy była możliwa dzięki dużemu udziałowi Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznej. Na raz za pomocą kolei może podróżować 130 osób. Jest to pewna alternatywa dla coraz bardziej zakorkowanych ulic miasta. Dwa różne rodzaje torów na trasie wymagają przesiadki. Podczas jazdy można podziwiać piękne krajobrazy wokół linii kolejowej. Wzdłuż torów położonych jest wiele malowniczych miejscowości. Interesującym rozwiązaniem wydaje się bilet, który łączy w sobie przejazd kolejką i zwiedzanie zamku w Malborku.

Jedną z atrakcji położonych nieopodal linii kolejowej jest Pasieka u Strusi. Jest nietypowym połączeniem hodowli pszczół i strusi. Gospodarstwo nastawione jest na edukację. Ma ono na celu przybliżenie życia obu tych gatunków, poprzez różnego rodzaju wystawy. Ciekawostką jest szklany ul, dzięki któremu zwiedzający mogą zobaczyć jak naprawdę wygląda życie pszczół. Możliwy jest zakup produkowanego tutaj miodu i innych własnych produktów. Organizowane są specjalne turnusy dla szkół.
Dla wszystkich wybierających się w te okolice warto polecić sprawdzone noclegi [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,jantar,0.html]. Bezpośrednio obok pasieki znajduje się bogata baza noclegowa, bo aż trzy ośrodki położone są obok siebie. Pierwszy z nich – Willa Atrium, to obiekt stosunkowo nowoczesny i nowy, bo oddany do użytku w 2007 roku. Wszystkie pokoje posiadają balkony i łazienki, do wyboru jest opcja dwu- lub czteroosobowa. Dom Wypoczynkowy California to obiekt znacznie większy, posiada łącznie 60 miejsc w pokojach dwu-, trzy- i czteroosobowych. W swojej ofercie ma również dwupokojowe studia, internet wifi, plac zabaw dla dzieci. Od krytego basenu dzieli go jedynie 700 metrów, każdy pokój posiada łazienkę, telewizor i czajnik. Ostatni z nich – Ośrodek Wypoczynkowy VIVA, posiada w swojej ofercie budynek hotelowy i domki letniskowe z pełnym węzłem sanitarnym. Na jego terenie znajduje się boisko do beach soccera, ścianka wspinaczkowa, tor gokartowy, wielofunkcyjne boisko typu "Orlik", boisko do piłki ręcznej, cztery odkryte baseny, pole do minigolfa, boisko do koszykówki z koszami najazdowymi, boisko do siatkówki plażowej, plac zabaw dla dzieci na świeżym powietrzu.

Gdzie jest skarb ze wsi Grzybowo?

Wieś Grzybowo to nadmorskie letnisko, które zostało założone w 1837 roku, chociaż niemieckie źródła wskazują na osadnictwo, które przypadło już na XIV wiek. Jako miejscowość turystyczna funkcjonuje od 1906 roku, kiedy to Ferdynand Grisser rozpoczął starania o  utworzenie kąpieliska morskiego. Po II wojnie światowej większość stałych mieszkańców letniska przeszła na prowadzenie działalności wczasowej.

Grzybowo ma imponującą ofertę pobytu chociaż samo w sobie jest uznawane jako miejsce kameralne, służące wartościowemu wypoczynkowi. Noclegi Grzybowo są kuszące dla amatorów ciszy i pokoju, a także plaży zbliżonej swym wyglądem do rajskich, położonych w najpiękniejszych zakątkach świata. W letnisku nie trzeba martwić się o wyżywienie – są tutaj liczne punkty gastronomiczne, które dbają o zaspokojenie apetytów przyjezdnych – największą furorę robią oczywiście dania z bałtyckich ryb. 

Z miejscowością jest powiązana niebywała historia, dotycząca swoistego, aczkolwiek bardzo cennego znaleziska, które miało miejsce w XIX wieku podczas wydobywania torfu. Robotnicy natrafili na złote monety, które w większości rozkradli – udało się je odzyskać. Ze zdumieniem stwierdzono, że najstarsza ze złotych monet pochodzi z czasów perskiego króla Chronos’a II (lata 591–628), pozostałe były datowane na wiek XVIII. Skarb przepadł jednak podczas II wojny światowej i do dzisiejszego dnia nikt nie wpadł na jego trop.

Jest wielce prawdopodobne, że w czasach Imperium Romanum przez letnisko przedzierali się kupcy z dalekiej Italii, którzy byli ogarnięci gorączką Złota Północy. Z pewnością nie był to szlak główny, ale jego mniejszy odłam – można przypuszczać, że kupcy ruszyli w ten rejon w poszukiwania bursztynu "w ciemno". Szaleństwo na punkcie jantaru w rzeczy samej mogło powodować, że starożytni Rzymianie byli skłonni jeszcze więcej ryzykować i wypuszczać się poza główny szlak. Nie można potwierdzić, że miejscowość odgrywała taką rolę w dostawach bursztynu jak współczesny Jantar. Można myśleć, że jej urocze plaże wywarły ogromne wrażenie na starożytnych przybyszach i wpatrywali się oni jak zahipnotyzowani w wody Bałtyku, czekając aż morze wyrzuci z siebie złoto, po które przybyli z daleka. Podczas pobytu warto poszukać takiego skarbu, być może przy odrobinie szczęścia do domu powrócicie ze znalezionym na plaży bursztynem. 

Nie wolno patrzeć na Łódź przez pryzmat blokowisk!

Łódź jest miastem, które także gromadzi w swych granicach liczne blokowiska – jest to standard mocno polski, pochodzący z czasów, kiedy to budownictwo z wielkiej płyty traktowano jako oferujące możliwość awansu społecznego. Do dzisiejszego dnia najstarsze pokolenia nie chcą patrzeć na łódzką substancję zabytkową i cieszą się, że już dawno temu wyprowadziły się z kamienic do bloków. Noce tu nie są nudne. Przenocować w mieście można w hotelach z najsłynniejszych sieci, pensjonatach, kwaterach prywatnych, hostelach. Noce w Łodzi kuszą, by ich jednak nie przesypiać, gdyż miasto to kocha bawić się nocą.

Na łódzkim rynku nieruchomości od kilku lat króluje trend ucieczki z bloków do kamienic. Taką decyzję podejmują ludzie, którzy bardzo odczuwają klimat XIX – wiecznej Łodzi i są świadomi tego, że w blokach nie da się jej smakować. Boom na kamienice w strefie śródmiejskiej zwiększył swą siłę po tym, jak władze miasta ogłosiły planowaną rewitalizację obszarową. Oczywiste jest, że proces ten będzie trwał latami, ale już teraz wiele osób masowo chce się do kamienic przeprowadzać. Odwrotnie jest z osobami, które od lat mieszkały w zaniedbanych kamienicach – ich marzeniem są bloki i raczej w 99% jest pewne, że po rewitalizacji nie wrócą oni pod swoje adresy. Co daje mieszkanie w strefie wielkomiejskiej? Strefa ta pobudza ludzi do działalności społecznej i łączy środowiska organizacji pozarządowych, które tutaj mają ogromne pole do popisu pod względem realizacji swoich misji czy celów statutowych. Widać, jak wiele jest tutaj do zrobienia, a każde działanie przynoszące efekt daje społecznikom ogromną satysfakcję. Tego zjawiska trudno ze świecą szukać na blokowych osiedlach, które bardziej funkcjonują jako sypialnia miasta niż pole do współpracy międzyludzkiej w obszarze społecznym.

Łódź ma swój Budżet Obywatelski. Obecnie trwa IV edycja, która wzbudza wiele emocji. Łodzianie pobili w tym roku rekord dotyczący ilości złożonych wniosków, a dyrektor do spraw Budżetu Obywatelskiego przegrał zakład i musiał wykąpać się na oczach ludzi i lokalnych mediów w fontannie, zwanej powszechnie waginą. Tegoroczna edycja pokazała fantazję mieszkańców – ciekawostką jest "Łódź Trek" – podniebna platforma relaksacyjna, stylizowana na wzór statku kosmicznego z kultowej sagi Star Trek oraz pomnik rodziny jednorożców, który miałby stanąć w okolicy Stajni Jednorożców – czyli tramwajowego punktu przesiadkowego w centrum miasta.

Blog turystyczno – fotograficzny