Tybet – Mnisi tybetańscy kontra kolej na Dach Świata

Kolej tybetanska - Tybet - pociag do Lhasy - konduktor
Reklama

Tybet – mnisi na Dachu Świata

Nasza podróż koleją do Tybetu

Kolej tybetańska – cud techniki

Reklama

Permit do Tybetu – jak zorganizować wycieczkę?

Moje zdjęcia chińskich żołnierzy na ulicach Lhasy

Dach świata

Tybet był zawsze dziką, tajemniczą krainą, ukrytą pośród gór. Podróż tam oznaczała mnóstwo niebezpieczeństw i wiele tygodni jazdy. Trzeba było pokonać niegościnne pustkowia i wytrzymać wysokość, do której nikt z nizin nie był przyzwyczajony.

W 1950 r. do Lhasy wtargnęły chińskie wojska. W 1959 r. krwawo zmasakrowano tybetańskie powstanie i od tej pory już nikt nie wątpił, że Chiny opanowały Tybet. Mnisi zostali zepchnięci do swoich klasztorów, Dalajlama został wygnany, pojawiły się chińskie władze. Ale gór i przestrzeni nie dawało się oszukać – kraj był nadal w pewnym stopniu izolowany.

W 2006 r. wszystko się zmieniło – ukończono jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie konstrukcji inżynierskich świata – powstała kolej tybetańska. Od tej pory pociągi przewiozły do Lhasy już kilkanaście milionów Chińczyków.

Najazd na Tybet

Największym problemem jest masowy napływ ludności Han na tereny tradycyjnie tybetańskie. Z jednej strony są to setki tysięcy turystów – bo na wycieczkę do Lhasy może sobie teraz pozwolić wielu Chińczyków. Z drugiej strony to zaplanowana, systematyczna imigracja.

Dla przeciętnego Chińczyka przeprowadzka na Dach Świata po prostu się opłaca. Chiński rząd gwarantuje wszystkim 2 / 3-krotnie wyższe pensje, różne dodatki i przywileje. Poza tym nie trzeba wyjeżdżać na stałe – czasami działa to na zasadzie kilkuletniego kontraktu, po którym można wrócić na niziny i nadal korzystać z gratyfikacji.

Napływ chińskich osadników oznacza dla Tybetańczyków koniec ich własnej kultury i rozmycie tożsamości narodowej.

To już nie Wasz Tybet, mnisi

Plan rządu wydaje się być prosty – zmarginalizować rdzennych mieszkańców Tybetu, przytłoczyć ich ekonomicznie i liczebnie. Już teraz Chińczyków jest tam więcej niż Tybetańczyków – Lhasa pęka w szwach i ciągle budowane są nowe dzielnice – oczywiście chińskie.

Osadnicy Han są właścicielami większości biznesów – sklepów, firm, restauracji – i to oni czerpią zyski ze zwiększonego ruchu. Te sklepy i restauracje są tylko dla Chińczyków – niby nieoficjalnie, ale w praktyce Tybetańczycy są niemile widziani. Dach Świata staje się chiński.

Etaty także są głównie dla swoich – rdzenni mieszkańcy są powoli wypychani z rynku pracy. Ceny idą w górę. Tymczasem średni dochód w tybetańskich wioskach nie przekracza 30 dolarów miesięcznie.

Chińska propaganda

Oczywiście chińskie władze podkreślają coś zupełnie innego. Wg nich kolej przyczyni się do gospodarczego rozwoju zacofanego Tybetu. Podają, że dzięki chińskiej technologii już teraz Tybet jest najszybciej rozwijającą się prowincją w państwie (13% rocznie). Nie mówią za to, że zyskują głównie chińscy imigranci.

Media chińskie twierdzą nawet, że kolej tybetańska pozwoli w końcu na ochronę etnicznego dziedzictwa kulturowego Tybetu (twierdzą też, że Dalajlama to diabeł).

Bezpieczeństwo narodowe Chin

Władze cieszą się nie tylko z kilkukrotnego wzrostu ruchu turystycznego, ale przede wszystkim z obniżenia kosztów transportu o 75%. Dzięki temu stoi przed nimi otworem możliwość eksploatacji złóż naturalnych – żelaza, miedzi i ołowiu.

Szybki i tani transport to także możliwość sprawnego przerzutu wojska. Pociągi mogą przewozić nie tylko turystów i osadników, ale też czołgi i transportery opancerzone. Tak stało się już w 2008 r., kiedy w marcu wybuchło powstanie w buddyjskich klasztorach. Chińscy żołnierze szybko opanowali cały Tybet – mnisi zostali spacyfikowani dzięki szybkiemu transportowi.

Rząd od początku deklarował zresztą, że bezpieczeństwo narodowe to główny powód budowy trasy kolejowej – na równi z rozwojem ekonomicznym.

Powtórka z historii

Warto przypomnieć Chińczykom ich własną historię.

W XIX wieku obce mocarstwa zaczęły budować w Chinach linie kolejowe – Brytyjczycy, Rosjanie, Niemcy, Francuzi, Amerykanie i Belgowie. Kolej wgryzała się w głąb kraju, a wraz z nią rozszerzały się obce strefy wpływów. Słabe państwo chińskie nie miało siły protestować. Kolej umożliwiała Europejczykom eksploatację kraju i ułatwiała najazdy obcych wojsk – marginalizując naturalne bariery obronne – łańcuchy górskie, rzeki i pustynie.

Rosyjska kolej transsyberyjska przecięła terytorium Chin, skracając drogę z Moskwy do Władywostoku o 340 mil. Wydawało się, że przebiega gdzieś przez nieistotne rubieże kraju, ale szybko nabrała ogromnego znaczenia strategicznego. Koleją natychmiast przyjechały rosyjskie wojska – oficjalnie nazywane „strażą kolejową”. Ustanowiły własne prawo i władzę sądowniczą – i szybko przejęły kontrolę nad częścią terytorium Chin.

We wszystkich strefach wpływów kolej umożliwiła import tanich towarów, co doprowadziło do ruiny tradycyjne rzemiosło i przemysł rodzinny. Chłopi tracili ziemię, a konfucjańscy przywódcy skarżyli się na upadek tradycyjnej kultury.

W końcu niezadowolenie społeczne przybrało taki rozmiar, że doprowadziło w 1911 r. do obalenia dynastii Qing i upadku chińskiego cesarstwa.

Kolej tybetańska

Tymczasem rozpoczęto już prace nad przedłużeniem kolei z Lhasy do Shigatse (Xigaze), drugiego największego miasta Tybetu. Ponad połowa trasy przez Dach Świata będzie prowadzona w tunelach i na specjalnych wiaduktach. Zaplanowana jest już boczna linia do miasta Nyingchi. Potem kolej tybetańska ma przeciąć Himalaje i przez Nepal dotrzeć do Indii, co ma doprowadzić do wzrostu wymiany handlowej z krajami południowej Azji.

Czy mnisi tybetańscy tracą na takich projektach, jak kolej tybetańska? Napisz, co o tym myślisz.

Najczęściej wyszukiwane:

  • dalajlama cytaty
  • tybet wycieczka
  • tybet ciekawostki
  • tybet mnisi
  • ciekawostki o tybecie
  • ciekawostki o zamieszkach w tybecie
  • mnisi tybetańscy
  • dalajlama xiv cytaty
  • konflikt w tybecie ciekawostki
  • nizina chińska
  • kondüktör
  • linia kolejowa tybet

Podobne wpisy
Dobry artykuł?
Polub ten serwis
oraz ten artykuł

Jedna odpowiedź na „Tybet – Mnisi tybetańscy kontra kolej na Dach Świata

  1. inż. pisze:

    Świetne te migawki z podróży dookoła świata. Ale stanowczo za krótkie :-(

    Nigdy nie pomyślałem, iż Tybetańczycy będą dyskriminowani przez napływowych Chińczyków. To straszne i jakoś odjęło mi chęć wyprawy tą koleją :-/

    Dzięki za świetną stronę, niech rośnie!

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Trackback