Chiny

Reklama
Tysiąc szklanek herbaty – Syria, Iran, Chiny i Robert Robb Maciąg »

W Syrii za Anią i Robertem jeździli tajniacy. Starali się pozostać niezauważeni, mieli kałasznikowy i pilnowali, żeby polscy rowerzyści nie zbliżali się do granicy z Irakiem.

Mount Everest Base Camp (EBC) – Najwyższy szczyt świata od strony Tybetu »

Żeby dostać się z Lhasy pod Mt Everest, trzeba wyruszyć Friendship Highway w kierunku granicy z Nepalem. Kursuje tamtędy autobus do Kathmandu, ale obcokrajowcom nie wolno z niego korzystać. Kiedyś była to jedna z najniebezpieczniejszych dróg świata, pełna przepaści i osuwających się kamieni. Podobno każdy kierowca woził w bagażniku deski, które rozkładało się nad przepaściami i przejeżdżało po nich na drugą stronę szczeliny. Dzisiaj jest to świetna, asfaltowa droga, która przyspiesza nie tylko transport, ale i chińską kolonizację Tybetu.

Choroba wysokościowa – leki, objawy, nasze doświadczenia: Tybet, Peru, Boliwia »

Kilkaset metrów podejścia pod samą przełęcz było mordęgą. Mieliśmy na sobie kilkunastokilogramowe plecaki i każdy krok był ogromnym wysiłkiem. W pewnym momencie odpoczywaliśmy po każdych dwóch – trzech krokach. Na szczycie kręciło nam się w głowach i poważnie uważaliśmy, żeby nie spaść. Na szczęście świadomość wysokości i bajeczne widoki rekompensowały wszystko. Przy schodzeniu było coraz lepiej – już kilkaset metrów pod przełęczą objawy praktycznie ustąpiły.

Alfabet chiński, chińskie znaki, chińskie litery i pismo chińskie »

Najciekawsze jest to, że pisownię słów trzeba dosłownie zapamiętać. Jeżeli ktoś nie widział jak pisze się dane słowo, to nie jest w stanie go ani zapisać, ani przeczytać, nawet jeśli zna się wymowę tego słowa. Zdarza się, że nawet profesorowie literatury nie wiedzą, jak zapisać pewne wyrazy. Poza tym jednej głosce mogą być przypisane dziesiątki znaków – stosuje się je w zależności od znaczenia i kontekstu – brzmią tak samo, ale nie można ich stosować zamiennie

Tybet: Wycieczki do Tybetu, pozwolenia i wizy – nasza wyprawa »

W marcu 2008r. mnisi z klasztorów Drepung i Sera wyszli na ulice Lhasy w rocznicę chińskiej inwazji. Niektórzy wznosili okrzyki niepodległościowe, inni poprzestali na modlitwach. Dołączyła do nich miejscowa ludnosć, Chińczycy wysłali wojsko. Nie wiadomo kto zaczął pierwszy, w każdym razie demonstracja przerodziła się w kilkudniowe zamieszki, w których zginęło kilkaset osób. A wszystko to działo się w tym samym roku, kiedy świat podziwiał Igrzyska Olimpijskie w Pekinie.

Chiny: ciekawostki – Szkoła w Chinach, dzieci i praca w Chinach »

Ujęcie Arabki w tradycyjnym stroju – zakryta od stóp do głów. Zaczynam prezentację:
- Na pierwszym planie widzimy kobietę… – Po sali przebiega pomruk zdumienia. – Kobieta? Skąd wiem, że to kobieta? Przecież tego nie widać!

Trzęsienie ziemi w Chinach / Tybecie – skutki trzęsień ziemi »

Zaczęło się od smsa z Polski: „w Tybecie było wielkie trzęsienie ziemi – trwa akcja ratunkowa”. Byliśmy wtedy w chińskim mieście Chengdu i właśnie pakowaliśmy plecaki, żeby następnego dnia wsiąść w pociąg do Tybetu.

Konflikt Tybet / Chiny – stolica Tybetu na muszce chińskich karabinów (moje zdjęcia) »

W 2010r. byłem w Tybecie. Robiłem z ukrycia zdjęcia chińskim żołnierzom – na ulicach, w klasztorach, na dachach budynków. Teraz możecie je zobaczyć.

Wyżyna Tybetańska z okna pociągu do Lhasy – kolej tybetańska »

Czwórka naszych sąsiadów wyglądała sympatycznie – byli prostymi robotnikami pracującymi w Lhasie. Przymykaliśmy oko na wciskanie nóg koło naszych głów i strącanie resztek obiadu na nasze plecaki. Poziom naszej sympatii do nich obniżył się dopiero wówczas, kiedy pan, którego lubiliśmy najbardziej, zaczął sobie dłubać w zębach pociągową zasłonką.

Tybet – Mnisi tybetańscy kontra kolej na Dach Świata »

Dla przeciętnego Chińczyka przeprowadzka do Tybetu po prostu się opłaca. Chiński rząd gwarantuje wszystkim 2 / 3-krotnie wyższe pensje, różne dodatki i przywileje. Poza tym nie trzeba wyjeżdżać na stałe – czasami działa to na zasadzie kilkuletniego kontraktu, po którym można wrócić na niziny i nadal korzystać z gratyfikacji.

Edukacja w Chinach – różnice kulturowe »

Jedna klasa, 15 różnych narodowości.
Temperament Latynosów, zasady Arabów, sztywność Chińczyków. Jak ogarnąć te wszystkie różnice kulturowe?

Kolej tybetańska – wycieczka do Tybetu najwyżej położoną koleją świata »

Ogromnym wyzwaniem była budowa 1142 km odcinka Golmud – Lhasa. Tory biegną tam przez górskie przełęcze, a 70% trasy położone jest powyżej 4500m n.p.m. W najwyższym punkcie (5072m n.p.m.) trasa przebiega przez przełęcz Tanggula. To tam bierze swój początek Jangcy – trzecia rzeka świata.

Jestem Azjatą. 5 rzeczy, których brakuje mi w Europie. »

Muszę się Wam przyznać.
Jestem Azjatą.

Jem pałeczkami. Morze Śródziemne widuję z samolotu.
Ostatnio zdecydowanie częściej podróżuję po Azji niż po Europie.

Ale zawsze korciło mnie, żeby wsiąść w auto i pojechać przed siebie. Na południe. Jak tysiące polskich turystów.

Oczywiście po swojemu – na dziko.
Ale zanim zagłębiłem się w dzikie Bałkany – w Albanię, Macedonię, Kosowo – najpierw dotarłem na chorwackie wybrzeże.
A Chorwacja przypomniała mi Włochy, Hiszpanię i Francję – gąszcz podobnych, europejskich kurortów.

I w tej poukładanej, wakacyjnej Europie – poczułem, jak bardzo brakuje mi słodkich, azjatyckich luksusów.

[VLOG] Hongkong »

Hongkong. Mój debiut w roli vlogera. Zobaczcie sami!

Hongkong. Stalin, świątynie i drapacze chmur. »

W Hongkongu możesz sobie kupić śliczną, kolorową figurkę Stalina.
I Lenina.
I Mao.
Właściwie to w Hongkongu możesz kupić wszystko.
Nawet bilet do raju.

Hongkong. Najpyszniejsze przysmaki. Aż ślinka cieknie… »

Dzisiaj zabieram Was na bazar w sercu Hongkongu.
Finansowe centrum Azji!
100 metrów stąd są szklane drapacze chmur!

Pozdrawiam serdecznie braci wegetarian. :)

Świat skurczył mi się do rozmiarów nocy. »

Świat jest mały.
Jak ziarenko balijskiej kawy.

Skurczył się do rozmiarów nocy. Rozświetlonej pajęczynami miast.

Opowieść o mojej 23. podróży samolotem w tym roku. Subiektywna, ale coś mówi o życiu.