Edukacja w Chinach – różnice kulturowe

chińska flaga fot. flickr/urbangarten
Reklama

fot. flickr.com urbangarten
Autorem artykułu jest Dorota P.

Edukacja w Chinach – różnice kulturowe

Pracuję na uniwersytecie w Niemczech – głównie ze studentami z Afryki, AzjiAmeryki Południowej. Uczę ich niemieckiego oraz europejskich zagadnień społeczno-kulturowych. Codziennie dzięki nim sama się uczę – różnorodności kulturowej. Ale nie spodziewałam się, jaki wpływ na moje zajęcia będzie miała edukacja w Chinach.

Reklama

Chińczycy

Pewnego dnia w sali wykładowej czekali na mnie sami Chińczycy. Studenci mieli pracować w grupkach – i prowadzić krótkie rozmowy na zadany temat.

Ale hmmm… siedzieli i patrzyli się na siebie. Prosiłam, wyjaśniałam – ale reakcją było 1 pytanie i 1 zdanie odpowiedzi – temat „wyczerpany”.

Latynosi czy Hiszpanie potrafią prowadzić mini-dialogi przez 90 minut, ale w przypadku Chińczyków następowała cisza, wzrok na panią profesor, ręce na stole i twarz mówiąca: zadanie wykonane.

Nauka chińskiego

No nic – myślę sobie – bywają i takie małomówne grupy. Może mieli zły dzień, egzamin z innego przedmiotu, a może to ja im nie podchodzę. Na następne zajęcia postanowiłam być super kreatywna – przygotować materiały audiowizualne, podcasty, sytuacje do odegrania na role itd. No nie może im się nie spodobać!

Na moje nieszczęście, nie zdając sobie jeszcze wtedy z tego sprawy – wybrałam jako temat przewodni: small talk – rozmowę towarzyską. Temat wypróbowany już z innymi grupami – zachęcający do integracji i kreatywności.

Zajęcia kończą się fiaskiem. Studenci w ogóle nie są w stanie pojąć, o co chodzi z tą niezobowiązującą rozmową. Produkuję się jak mogę, przedstawiam teksty, sama symuluję sytuację i proszę o odegranie w grupkach. NIC. Studenci patrzą na mnie i na siebie bezradnie. Coś tam szepczą po chińsku.

Chińczycy i Latynosi

Ale akurat tego dnia do grupy dołącza jeden Chilijczyk. Jako jedyny rozumie temat i potrafi odegrać ze mną sytuację small talk. W tym momencie mnie oświeca – to różnice kulturowe!

Edukacja w Chinach wyklucza takie „gadanie o pogodzie” – a dodatku z panią profesor. To po prostu nie należy do dobrego tonu i nikt nie odważy się zagadnąć niepytany.

Poza tym – wymyślanie sytuacji na poczekaniu, odgrywanie ról z kolegami, spontaniczny luz – co to ma wspólnego z nauką języka? Nauka to przecież czytanie, robienie zdań przykładowych i uczenie się na pamięć. Odzywanie się niepytanym nie wchodzi w rachubę.

Różnice kulturowe

Minęły 4 lata, a ja spotykam się z podobnymi sytuacjami codziennie. Mam teraz grupy, w których w jednej sali znajduje się nawet 15 różnych narodowości. A każda zachowuje się w odmienny sposób.

Chińczycy na przykład są doskonali pod względem gramatyki (do pięt dorastają im jedynie Rosjanie). Przyjeżdżając do Niemiec mają opanowaną do perfekcji prawie całą gramatykę – praktycznie nie robią błędów. Kiedy sprawdzam ich prace pisemne, rozpływam się nad ich poprawnością.

Ale nawet najlepsi Chińczycy nie są w stanie odnaleźć się w najprostszych sytuacjach komunikacyjnych. Jest to schemat, który powtarza się co semestr.

Edukacja w Chinach

Miałam kiedyś studentkę, która pisemnie zawsze uzyskiwała pełną ilość punktów. Wydawało mi się, że język ma opanowany idealnie, dopóki nie poprosiłam ją o wypowiedź ustną. Dziewczyna nie była w stanie rozmawiać. A język pisemny miała opanowany na poziomie zaawansowanym!

Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że jest to typowe dla Chińczyków i wynika to z ich systemu edukacji – gdzie przez większość czasu się milczy i uczy na pamięć. Jest bardzo mało egzaminów ustnych i mało miejsca na kreatywność.

Zobacz też: Szkoła w Chinach

Kurs chińskiego

Dla nauczyciela powstaje problem – jak ocenić taką osobę? Zajęcia w Niemczech polegają przecież głównie na komunikacji między studentami i ich aktywności. A ta ostatnia w przypadku Chińczyków czy Indonezyjczyków jest właściwie równa zeru. Oni się nie zgłaszają – nawet jeśli znają na 100% poprawną odpowiedź. Odpowiadają tylko i wyłącznie bezpośrednio zapytani.

Nauczyłam się, że trzeba być elastycznym – nie da się wymusić na nich zachowań, do których przyzwyczajeni są europejscy studenci i które nam wydają się być powszechne. Ale trwało to trochę, bo niemiecki system edukacji wymaga reguł, oceniania i bardzo bezpośredniej krytyki.

Chińczycy w Europie

Jak dotąd pomaga demonstracja europejskich metod uczenia i reagowania na zajęciach. U nas jest tak a tak można, a nawet należy się zgłaszać, bo to świadczy o tym a o tym. Niemieccy studenci robią to tak a tak. Dla nas znaczy to to.

Chińczycy słuchają, potakują, uśmiechają się. Po pewnym czasie niektórzy pozwalają sobie na odstępstwo od tego, co widzieli przez 20 lat życia w Chinach. Obserwuję nieśmiałe zgłoszenia, krótkie i sztywne (ale zawsze) pytania – a co najbardziej mnie cieszy – chińscy studenci przychodzą na moje dyżury. Wtedy, na osobności, słyszę pierwsze kilkuzdaniowe wypowiedzi ustne.

Najczęściej wyszukiwane:

  • edukacja w chinach
  • system edukacji w chinach
  • system edukacyjny w Chinach
  • chiny edukacja
  • różnice kulturowe polska chiny
  • różnice kulturowe na świecie a odżywianie
  • różnice kulturowe w reklamie
  • edukacja wczesnoszkolna polski i chin
  • chiny roznice kulturowe
  • szkoła w Chinach i Japonii róznice
Podobne wpisy
Dobry artykuł?
Polub ten serwis
oraz ten artykuł

Jedna odpowiedź na „Edukacja w Chinach – różnice kulturowe

  1. Stefcia pisze:

    Ciekawe spostrzeżenia. Zwiedzając w tamtym roku Chiny spotkałam przemiłych, kontaktowych chińczyków, choć nie rozmawialiśmy o pogodzie:) Dobrze wiedzieć o różnicach kulturowych.
    Super artykuł, bardzo mi się podoba podejście do zagadnień kulturowych. Wielkie dzięki za podzielenie się spostrzeżeniami – przydadzą się na zaś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Trackback